Wyłączone skrypty

Strona do poprawnego działania potrzebuje włączonego java script w przeglądarce internetowej. Jeżeli Chcesz dalej przeglądać stronę - włącz java script w ustawieniach swojej przeglądarki.

mainImmage

21 listopada 2023

Wyświetleń: 87

Wypad do Ostrowa Wielkopolskiego – Podróże w Czasie i Smaku

Ostrów Wielkopolski to miejsce pełne historii, architektonicznych skarbów i kulinarnych odkryć. Jeśli zastanawiasz się, gdzie warto się wybrać choćby w zbliżający się weekend, ten artykuł jest dla ciebie, może zdecydujesz się na Ostrów Wlkp.? Zapraszam do odkrywania tego urokliwego miasta. Postaram się wskazać wam kilka spośród wartych odwiedzenia miejsc, na koniec zaś zachęcam do przeczytania recenzji odwiedzonej restauracji Trzy Światy.

Wypad do Ostrowa Wielkopolskiego: Zabytki, Kultura i Rozrywka

Ostrów Wielkopolski to miasto, którego nazwa pochodzi od staropolskiego określenia wyspy. Pierwsze wzmianki pochodzą z XV wieku, co na pewno zauważysz, obserwując architekturę miasta. Mając chwilę, możesz skupić się na odwiedzeniu takich miejsc, jak:

• Ratusz – Serce Miasta. W centrum Ostrowa Wielkopolskiego góruje imponujący ratusz. To historyczne serce miasta, pełne niezwykłych detali architektonicznych. Spacerując wokół, można poczuć puls życia tej malowniczej miejscowości. Miejsce to zostało zaprojektowane przez Johanna Heinricha Häberlina w 1828 roku. Od tego czasu jednak budynek był kilkukrotnie przebudowywany. Warto dodać, że w wieży zegarowej, z której każdego dnia wygrywany jest hejnał miasta, ukryto dla potomnych płytę kompaktową zawierającą wykaz mieszkańców, oraz publikacje książkowe, jak i z lokalnych gazet

• Konkatedra św. Stanisława Biskupa – nieopodal ratusza znajduje się imponująca konkatedra św. Stanisława Biskupa. To miejsce, gdzie historia przenika się z duchowością, tworząc wyjątkową atmosferę. To budynek neoromański wzniesiony na początku XX wieku. Fundatorem katedry był Ferdynand Radziwiłł.

• Mały Kościółek – Perła Architektury – kolejnym zabytkiem wartym uwagi jest Mały Kościółek, czyli Kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski i ewangelicko-augsburski im. Świętej Trójcy. Jego architektura zachwyca i przyciąga miłośników sztuki sakralnej.

• Nowa Synagoga – świadectwo historii. Wśród zabytków warto zaznaczyć obecność Nowej Synagogi, która przypomina o wielokulturowym dziedzictwie Ostrowa. Uważana jest za najcenniejszy zabytek architektury sakralnej Ostrowa Wlkp. Kamień węgielny został tu wmurowany w roku 1857, a jej autorem jest Moritz Landé.

• Amfiteatr w Parku Miejskim – jeśli jesteś miłośnikiem kultury plenerowej, amfiteatr w Parku Miejskim z pewnością przyciągnie twoją uwagę. To idealne miejsce na letnie koncerty i spektakle.

• Ośrodek Sportowo-Rekreacyjny Piaski Szczygliczka – jest to miejsce często odwiedzane nie tylko przez mieszkańców Ostrowa Wlkp., albowiem odbywają się tu liczne imprezy, koncerty, a dzieci mają mnóstwo atrakcji, w tym między innymi: park linowy.

Wypad do restauracji Trzy Światy

W pewnym momencie chwili z pewnością zapragniesz coś zjeść. Podczas wizyty w Ostrowie Wielkopolskim możesz zajrzeć do restauracji Trzy Światy, mieszczącej się przy ulicy Raszkowskiej 78.

Muszę przyznać, że to miejsce ma swój urok. Od wejścia w oczy rzuca się widok ogromnego pieca do pizzy z żywym ogniem. To powoduje taki spokój w człowieku, nachodzi cię myśl, że tu dobrze zjesz. Sam wystrój wnętrza zachęca do tego, aby pozostać w tej restauracji i skosztować specjałów kuchni.

Nasze dzieciaki od razu otrzymały od kelnerki kredki i kolorowanki. Oboje takie same. I to był strzał w 10, albowiem nasze maluchy miały zajęcie, a my mogliśmy w spokoju przestudiować kartę, która nie jest bardzo rozbudowana, ale przekrój smaków jest tak ogromny, że ciężko się zdecydować – dla mnie ogromny plus.

Zamówiliśmy dwie różne zupy:

• krem szparagowy;

• zupę kokosową z krewetkami.

To był strzał w dziesiątkę. Oba dania bardzo ładnie się prezentowały. W smaku krem szparagowy był słodkawy i jednocześnie bardzo smaczny. Natomiast zupa kokosowa – no tutaj zatrzymam się na nieco dłużej. Eksplozja smaków towarzyszyła mi kilkukrotnie podczas kosztowania tej zupy. Można było wyczuć nieco orientu, aby po chwili przebił się wyrazisty smak kokosu. Smak kolendry też zrobił swoją robotę, nie był nachalny i pięknie podbijał smak.

Gdy spróbowałem całości z krewetką, dużą, soczystą, idealnie przygotowaną, to automatycznie pojawiał się uśmiech na twarzy, a w głowie jedna myśl – „ale to dobre”. Chyba warto nadmienić, że ilość krewetek w zupie była idealnie dopasowana do wielkości porcji. BRAWO!!

Jednakże świat nie może być idealny, a zwłaszcza świat, pt. GASTRO. No co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Pierwsze dania podniosły poprzeczkę wysoko zatem...musiało się ze...zepsuć 😉.

Na drugie danie zamówiliśmy:

• stek z polędwicy, owinięty boczkiem w sosie z whisky, grillowanymi warzywami i frytkami stekowymi;

• oraz polędwiczki wieprzowe w pistacjach z karmelizowaną pietruszką, sosem pieczarkowym i purée.

Cały czas myślałem o tym, czy stek będzie wysmażony zgodnie z zamówieniem (medium) i czy złamanie zasady – jeśli stek to bez udziwnień sosowo-dodatkowych – wyjdzie mi na dobre. Tu warto zaznaczyć, że to miłe gdy w restauracji pyta się gości o stopień wysmażenia mięsa, natomiast zobowiązuje to do przygotowania mięsiwa zgodnego z życzeniem zamawiającego.

I pewnie domyślacie się, że tutaj pojawił się mały smuteczek. Niestety stek był w środku zupełnie surowy. To było spore rozczarowanie. Jedynie dobra jakość mięsa i moje zamiłowanie do tatara spowodowały, że skonsumowałem to danie w całości. Niestety sos był zbyt ciężki, nie było w nim aromatu ani smaku whisky, a grillowane warzywa nie były kruche i podbijały ciężkość dania.

Na drugim talerzu zalała nas mocna słodycz. Zabrakło przełamania smaku, brakowało świeżości na talerzu.

Zwieńczeniem obiadu były pięknie wyglądające desery, ale w nich również brakowało przełamania smaków. Beza sama w sobie była świetna, niestety całość była bardzo słodka. Może gdyby krem był bardziej orzeźwiający, odrobinę kwaskowy odbiór deseru byłby inny.

Jako że robię się już bardzo głodny, to przejdę do finału całego zamieszania.

Czy wrócę do restauracji Trzy Światy, biorąc pod uwagę, że bywam w Ostrowie Wlkp. dość często? Odpowiedź brzmi: TAK. Czy polecam ją Wam, aby pójść z rodziną na obiad? Na to pytanie odpowiem dopiero po drugiej wizycie.

Z przyjemnością wrócę na zupę kokosową. Uważam również, że kucharz ma ciekawą koncepcję na kartę, a prezentacja talerzy jest na wysokim poziomie. Przecież to ja sam strzeliłem sobie w kolano, biorąc stek w sosie...i jeszcze owiniętego boczkiem... Chętnie się przekonam czy bez tych udziwnień otrzymam na talerzu kawałek wysmażonego zgodnie z zamówieniem „woła”. Bo jedno trzeba podkreślić! Jakość składników jest bardzo wysoka, a gorszy dzień może się przytrafić każdemu.

Zapraszamy więc do własnego odkrywania uroku Ostrowa Wielkopolskiego, zarówno pod względem zabytków, jak i kulinariów. Ostateczna ocena restauracji Trzy Światy z pewnością zależy od indywidualnych preferencji smakowych, ale otwarcie na nowe doznania kulinarno-architektoniczne może przynieść niezapomniane wrażenia z wizyty w tym urokliwym zakątku Polski.

Poprzedni wpis Zobacz pozostałe Następny wpis